W niedzielę, odbyła się V edycja „Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”.

W niedzielę, w Parku Skaryszewskim w Warszawie odbyła się V edycja „Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”.

W związku z wykonaniem tysięcznej misji nadzoru przestrzeni powietrznej wschodniej flanki NATO w ramach Assurance Measures natowski samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia AWACS z Komponentu E-3A z Geilenkirchen (Niemcy) wylądował w Warszawie na terenie 1. Bazy Lotnictwa Transportowego. Załoga AWACS-a zaprezentowała powietrzne stanowisko dowodzenia. W składzie załogi znajdują się polscy lotnicy. Tego dnia dowódcą załogi AWACS-a był właśnie Polak. AWACS-owi w 1.BLTr towarzyszyły polskie F-16 i MiG-29 z 31. i 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego.

Zapraszamy do pierwszej z kilku jakie pojawią się w najbliższym czasie galerii z udziałem polskich żołnierzy służących obecnie w Afganistanie. Fot. st.chor.mar. Arkadiusz Dwulatek.

Pomimo istniejących różnych sposobów ratowania załóg okrętów podwodnych to ich załogi muszą być gotowe by ratować się na własną rękę. Dla podtrzymywania nawyków, raz na trzy lata, podwodniacy muszą zaliczyć specjalne szkolenie z zakresie awaryjnego opuszczenia swojego okrętu. W tych dniach takie szkolenie, w Ośrodku Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego w Gdyni, odbywali marynarze z okrętów podwodnych typu Kobben. Program szkolenia obejmuje przezwyciężanie stresu, oswajanie się z wodą, korzystanie z aparatu oddechowego także przez dwóch-trzech marynarzy, wykorzystywanie poduszki powietrznej, zakładanie skafandra ratowniczego Mk-10 i opuszczanie okrętu (wynurzanie się spod wody).

Pożar na okręcie to jedno z poważniejszych zagrożeń. Marynarze muszą więc być przygotowani na taką ewentualność. Opanowują obowiązujące procedury, poznają znajdujący się na okręcie sprzęt, uczą się nie tylko gasić, ale także ratować poszkodowanych. Temu służą systematycznym szkolenia na okrętach. Raz na kwartał odbywają go na Przeciwpożarowym Poligonie Kur gdyńskiej Komendy Portu Wojennego. Tu są bardzie realne warunki z dymem i ogniem. My spotkaliśmy marynarzy z okrętu ratowniczego ORP Piast oraz zbiornikowca ORP Bałtyk.